- Nowe zawody Na rynku nieruchomości

W samej Warszawie jest kilkaset agencji nieruchomości. Bardzo często słyszy się narzekania na zakres lub jakość świadczonych przez nie usług. Czy pomysł ustawowego unormowania praw i obowiązków pośrednika w handlu nieruchomościami i rzeczoznawcy majątkowego może poprawić tę sytuację? We wrześniu 1996 r. wpłynął do Sejmu rządowy projekt ustawy o gospodarce nieruchomościami. Projektowana ustawa ma zastąpić obowiązującą dotychczas ustawę z 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości i dostosować powszechnie obowiązujący stan prawny do warunków gospodarki rynkowej. W projekcie ustawy znajduje się również wiele przepisów zapełniających istniejące obecnie luki w prawie, jak również wprowadzających nie istniejące do tej pory instytucje. Do nowości powodujących niemałe kontrowersje w zainteresowanych środowiskach zaliczyć można przede wszystkim propozycję prawnego uregulowania funkcjonowania dwóch grup zawodowych rzeczoznawców majątkowych i pośredników w handlu nieruchomościami. Osoby, które wykonują obecnie wspomniane wyżej zawody, dzielą się na zwolenników i przeciwników rządowych propozycji. Jedni uważają, że w końcu uda się ukrócić nieuczciwą konkurencję, inni że wprowadzenie w życie podobnych propozycji niechybnie doprowadzi do ograniczenia wolnego rynku. Trudno dziwić się emocjom towarzyszącym pracom w Sejmie. Nie ulega jednak wątpliwości, że zarówno na rzeczoznawcy majątkowym, jak i pośredniku w obrocie nieruchomościami ciąży ogromna odpowiedzialność. Od ich działalności wielokrotnie zależy stan naszej kieszeni, gdyż chodzi tu zazwyczaj o sumy niebagatelnej wielkości. Dlatego właśnie intencją projektodawców jest zapewnienie profesjonalnej obsługi rynku nieruchomości i ustalenie prawnych obwarowań wykonywania wspomnianych zawodów. Może dla autorów ogłoszeń prasowych treści „Kupię, sprzedam, zamienię" nie jest to wizja optymistyczna. Jednak dla osoby pragnącej zainwestować ciężko zaoszczędzone pieniądze kontakt z profesjonalistą będzie niewątpliwie bardziej bezpieczny.

Styropianem czy wełną?
Chciałem ocieplić dom murowany i obłożyć go sidingiem. Na ocieplenie planowałem użyć styropianu, ale mi odradzono. Zacząłem ocieplać dom wełną mineralną w twardych płytach. Teraz znowu kilka osób mi mówi, że bardzo źlę robię. Jestem strasznie rozgoryczony z tego powodu, bo ociepliłem już wełną jedną całą ścianę. Co robić?

Niepotrzebnie się Pan niepokoi, bowiem ściany murowane można z powodzeniem ocieplać zarówno styropianem, jak i wełną mineralną. Jeśli elewacja ma być wykończona oblicówką winylową typu siding, płyty - zarówno styropianowe, jak i wełnę mineralną - układa się między mocowanymi do ściany łatami drewnianymi. Różnica polega jedynie na tym, że wełnę mineralną trzeba od zewnątrz ( pod sidingiem) przykryć izolacją przeciwwiatrową, która będzie chronić ocieplenie przed przewiewaniem i deszczem, nie zamykając jednocześnie drogi parze wodnej, która zimą uchodzi przez wełnę z wnętrza budynku. Na izolację przeciwwiatrową ( wiatroizolację) najlepiej użyć specjalnej folii o wysokiej paroprzepuszczalności ( nie mniejszej niż 1000g /m2 / 24 godz.; kupując folię należy koniecznie sprawdzić ten parametr). Gorszym rozwiązaniem jest wykonanie wiatroizolacji z warstwy perforowanej papy asfaltowej. sufity podwieszane | izolacja dachu | projekty domów nowoczesnych | bydgoszcz mieszkania | przenośniki ślimakowe | gwoździe gruntowe | wentylacja Int-Clima