- „Wiadoma rzecz - Stolica..."

Urodziłem się już po wojnie. Pamiętam, że Mama woziła nas w wózku „na gruzy" i nawet z wysokości tego pojazdu było to dla mnie morze otaczające efekty trójek murarskich Muranowa. Taka była prawie cała Warszawa i niewątpliwie coś z tym trzeba było zrobić. Na 10 dni przed wybuchem powstania Krajowa Rada Narodowa, która uznała się za polską władzę ustawodawczą, powołała jako tymczasową władzę wykonawczą PKWN, czyli Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego. Po dwóch tygodniach od wybuchu powstania KRN uchwaliła ustawę o tymczasowym trybie wydawania dekretów z mocą ustawy, powierzając to PKWN. Gdy zosta! utworzony Rząd Tymczasowy, Krajowa Rada Narodowa wydała kolejną ustawę o trybie wydawania dekretów z mocą ustawy, powierzając to temu rządowi. Co ciekawe, tym razem tryb przestał być „tymczasowy". Po zgruzowaniu Warszawy na oczach sojuszniczej armii stojącej na drugim brzegu Wisły, 24 maja 1945 r. wydany został dekret o odbudowie m. st. Warszawy „na miarę odrodzonego Państwa demokratycznego oraz w celu przywrócenia świetności stolicy, w bezprzykładnie barbarzyński sposób zniszczonej przez najeźdźcę hitlerowskiego". Powołano wtedy m. in. słynne Biuro Odbudowy Stolicy, którego działalność zasługuje ciągle na analizę głębszą niż tylko epitety o socrealizmie. „W celu umożliwienia racjonalnego przeprowadzenia odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami Narodu, w szczególności zaś szybkiego dysponowania terenami i właściwego ich wykorzystania, wszelkie grunty na obszarze m. st. Warszawy przechodzę z dniem wejścia w życie niniejszego dekretu na własność gminy m.st. Warszawy" brzmiał art. 1 słynnego dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy. Dekret wchodził w życie równie zdecydowanie jak ówczesna władza z dniem ogłoszenia, co miało miejsce już 21 listopada 1945 r. Dekret postanawiał w art. 5, że budynki oraz inne przedmioty, znajdujące się na tych gruntach, pozostają własnością dotychczasowych właścicieli, jeżeli przepisy szczególne nie stanowią inaczej. Z art. 1 wydanego tego samego dnia dekretu o rozbiórce i naprawie budynków wynikało, że to postanowienie dotyczyło tylko tych budynków, których zniszczenie nie przekraczało 66%. Oznaczało to, że co do zasady grunt jest gminny, ale budynek na nim prywatny. A zatem prawne losy gruntu i budynku mogą być różne i skomplikowane: np. właściciel gruntu może nie chcieć przepuszczać przez swój teren właściciela budynku...

Styropianem czy wełną?
Chciałem ocieplić dom murowany i obłożyć go sidingiem. Na ocieplenie planowałem użyć styropianu, ale mi odradzono. Zacząłem ocieplać dom wełną mineralną w twardych płytach. Teraz znowu kilka osób mi mówi, że bardzo źlę robię. Jestem strasznie rozgoryczony z tego powodu, bo ociepliłem już wełną jedną całą ścianę. Co robić?

Niepotrzebnie się Pan niepokoi, bowiem ściany murowane można z powodzeniem ocieplać zarówno styropianem, jak i wełną mineralną. Jeśli elewacja ma być wykończona oblicówką winylową typu siding, płyty - zarówno styropianowe, jak i wełnę mineralną - układa się między mocowanymi do ściany łatami drewnianymi. Różnica polega jedynie na tym, że wełnę mineralną trzeba od zewnątrz ( pod sidingiem) przykryć izolacją przeciwwiatrową, która będzie chronić ocieplenie przed przewiewaniem i deszczem, nie zamykając jednocześnie drogi parze wodnej, która zimą uchodzi przez wełnę z wnętrza budynku. Na izolację przeciwwiatrową ( wiatroizolację) najlepiej użyć specjalnej folii o wysokiej paroprzepuszczalności ( nie mniejszej niż 1000g /m2 / 24 godz.; kupując folię należy koniecznie sprawdzić ten parametr). Gorszym rozwiązaniem jest wykonanie wiatroizolacji z warstwy perforowanej papy asfaltowej.